Słodycze-tajna broń każdej mamy

Jak przekonać dziecko, by zrobiło coś- na co nie ma kompletnie ochoty. Sposobów na poskromienie malca jest wiele, ale słodycze to tajna broń każdej mamy. Wiesz sporo na ten temat, gdyż Twój syn to straszny łakomczuch. Ty wiedząc o tym, starasz się odnaleźć złoty środek. Oznacza to, że syn zjada słodkości jedynie wtedy, gdy na to zasłuży. To doskonała metoda nagradzania, bo syn stara się wypełniać swoje obowiązki, najlepiej jak potrafi. On doskonale wie, że słodycze w nadmiarze są szkodliwe, mimo to ma do nich słabość.

Ty starasz się za to, przemycić do jego diety warzywa, mięso i owoce, gdyż one stanowią źródło witamin i protein tak potrzebnych w tym wieku. Syn nieco buntuje się na widok warzyw i owoców, lecz Ty szybko ucinasz dyskusję. Mówisz mu, że jeśli nie będzie ich jadł, to nie urośnie i nie będzie silny. Syn właśnie tego boi się najbardziej, więc zjada wszystko z talerza. Nie chce być już najmniejszy w klasie, bo to wstyd i poniżenie. Ty mówisz mu, że jeśli będzie dużo się ruszał i odpowiednio odżywiał, z pewnością przerośnie kolegów.

Wprowadziłaś po posiłku taki rytuał, że Staś może sięgnąć najwyżej po dwa cukierki dziennie. Krówki reklamowe to jego ulubiony deser. Uwielbia je za to, że rozpływają się w ustach i są takie mięciutkie. Można delektować się ich smakiem i przeżuwać niczym gumę. Ty także lubisz ich smak i konsystencję. Ich zaletą jest też to, że nie są drogie i jest ich dużo. Dzięki temu wystarczają na długi czas. Można je łatwo ukryć, w razie, gdyby mały łakomczuch nie umiał opanować swojego apetytu.

Zobacz też: Krówki reklamowe

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *